PODSUMOWANIE WAKACJI 2005:>>>>>
Aloha! 31.08.2005, na zegarze jakieś 30 min przed północą. Mamy ostatni dzień wakacji. W głośniku playlista z numerami z tych wakacji, pod ręką kawa, a w głowie sporo myśli, wspomnień i faktów godnych odnotowania.
Zanim sobie zrobie takie dokładne podsumowanie, ze wskazaniem co, gdzie, kiedy i jak, może najpierw taka ogólna refleksja, ktoś może to nazwie "oceną"...
Na pewno najbardziej udane, najbardziej pozytywne, najciekawsze ( owszem, owszem ), obfitujace w najwiecej emocji i przeżyć...jednym słowem na pewno najlepsze udane in da life. To wszystkie dzięki Tobie i bardzo dobrze o tym wiesz:**********
A teraz to, czym w pełni mogę się podzielić z Wami:
LIPIEC
Lipiec zaczął sie wyśmienicie. Wiele wspólnych dni razem z Wybranką, zwłaszcza 08.07 kiedy to naprawdę miał miejsce NAJBARDZIEJ UDANY I NAJSZCZĘŚLIWSZY DZIEŃ MOICH TEGOROCZNYCH WAKACJI:))))))) Zresztą nie tylko wakacji:***** Poza tym lipiec mijał w swym rytmie w miarę spokojnie - co nie znaczy nudno, czy nieciekawie, albo jednostajnie. Wiele Wspólnych chwil, wiele spotkać, wspaniałych dni...Ale niestety nadszedł pewien okres rozłąki, całkowicie spowodowanej moją pasją:>>>> A mianowicie wielkie start Mistrzostw Europy Kadetek w Poznaniu. I JAchu tam jako persona odpowiedzialna za transport drużyn. Dzięki tej imprezie "wkręciłem się" trochę w towarzystwo sędziów PZKosz:)))) Poza tym poznałem wieeeeeele naprawde strasznie sympatycznych i pozytywnych ludzi, z Polski, z Poznania, ale też i z całej Europy:))) I w tym miejscu pozdrowienia dla: Krzycha, Agaty, Sławka, Rysia:PPP ( jakbym Cie nie znał wcześniej:DDDD ), Agnieszki, Marty i Anki, Sławka kierowcy, wszystkich kierówców z firmy pana P., Macieja, antyterrorystów, Czarnego, Siwych, Tomka, Szagiego, Romana, Adam, generalnie familiji Cudnych ( wszyscy Polska lub Poznań - jak o kimś zapomniałem to sorry, ale czujcie się pozdrowieni ) oraz dla: Nurii, Carlosa, Estebana, Alby ( Hiszpania ), George'a, Vinciennes ( Belgia ), Roberto, Eduardo ( Włochy ), Eleny i Generała ( Rosja ), Yasina, Diniza, Ilknur ( Turcja ) i całej reszty ludzie, którzy byli uczynni i nie sprawiali zbyt wielu problemów:))))))))
W tak zwanym między czasie przybył mi kolejny dokument w portfelu, a mianowicie my private ID:)))))
I na tym w zasadzie zakończył się lipiec.
SIERPIEŃ
Sierpień to już miesiąc totalnego wyluzowania i odpoczynku:))) Pełen relaks osiagany wiadomo przy czyim boku. Choć nie obyło się bez nerwów. Dotyczyły one generalnie życia ( jak u każdego ), ale takze...dlatego, ze zdawałem egzamin na prawko:>>> No i tak jak w lipcu doszło mi ID, tak w sierpniu zdałem prawo jazdy i gdzieś na początku września bedę miał do odbioru prawo jazdy w Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta:)))))))))))))))))))))))
W tym miesiącu jak widać niby działo sie niewiele,a jednak straaaaasznie dużo....:>>>>
Tak w wielkim skrócie wyglądały moje wakacje 2005. Pominąłem zapewne jeszcze 3 razy tyle spraw conajmniej co opisałem, ale w notce tej zawarłem te najważniejsze, tak mi sie wydaje.....
Teraz przede mną rok szkolny 2005/2006 - - ->>> Klasa maturalna.... Zdaje sobie sprawę, ze przychodzi czas "wykuwania swojej przyszłosci" - tak mi ktoś dzisiaj powiedział i myślę, ze to w 100% prawda. Czeka mnie ogrom pracy, ale jestem na to gotowy - mam nadzieję....:PP
Miejmy nadzieję, ze już za rok będę studentem wydziału Prawa lub Politologii na UAM w Poznaniu:>>>>
Jestem optymistycznie nastawiony, i czuje, ze damy rade w dużej mierze te dzięki tym wakacjom, wakacjom z Tobą...
"Nie wymiękaj
A przyszłosc trzymaj w rękach"
ALOHA!
JAchu
calkiem-wporzo-poznaniak 2005-08-31 23:44:28
skomentuj (5)